Strona główna Finanse Kredyt hipoteczny krok po kroku

Kredyt hipoteczny krok po kroku

Jedna rada na początek. Zanim zaczniemy kupować mieszkanie (o ile nie mamy na nie odłożonej gotówki), zdajmy sobie sprawę z tego, że… kredyt hipoteczny to nie bułka z masłem. Nie dostaniemy go ot tak, od ręki. Wstępne sprawdzenie zdolności kredytowej, zanim jeszcze zacznie się podejmować jakiekolwiek działania w celu kupna mieszkania, to oczywistość. Ale na nich nie kończą się tematy, które lepiej mieć przygotowane, albo przynajmniej zawczasu zaplanowane. Więc jak… zaczynamy?

1 etap – wstępny

Ocena potrzeb własnych. Nie tylko na dziś, na jutro, lecz na lata. Zazwyczaj długie lata, wręcz dekady. Na przykład: jeśli planujemy powiększenie rodziny, to kawalerka nie będzie dla nas dobrym pomysłem, nawet jeśli na początek wydaje się rozsądnym wyborem. Koszty zakupu mieszkania wcale nie są niskie, więc zwykle lepiej je kupić „raz a dobrze” niż co kilka lat szukać nowego, większego (i ponownie opłacać podatki, pośrednika, notariusza, ubezpieczenia itp.).

Ocena realiów rynkowych – czyli szybka analiza, ile kosztują domy lub mieszkania podobne do tego, jaki chcielibyśmy kupić. Oczywiście nie da się na tej podstawie przełożyć ceny 1:1, ale jeśli będziemy wiedzieli, że np. 10 wystawionych na sprzedaż mieszkań o powierzchni około 50 metrów kwadratowych kosztuje na Ursynowie „od-do”, to z dużym prawdopodobieństwem to, które będziemy chcieli kupić, też zmieści się w tych widełkach.

Zbadanie zdolności kredytowej. Od tego się zaczyna. Bez zdolności kredytowej nie mamy co myśleć o kredycie hipotecznym: koniec kropka. Jeśli więc okaże się, że zarabiamy za mało, to w tym momencie możemy przestać czytać ten tekst. Wprawdzie są triki, aby zdolność trochę podkręcić, ale nie oszukujmy się, nie zmienią nas one nagle w bogaczy, raczej trochę skorygują (w górę), nic więcej. Ale pamiętajmy też, że bank bankowi nierówny i brak zdolności w jednym z nich nie przekreśla całkowicie szans na kredyt we wszystkich pozostałych.

2 etap – przygotowania

Porównanie ofert różnych banków. Jak wspomnieliśmy, bank bankowi nierówny. A w przypadku tak dużego zakupu, jakim jest kredyt hipoteczny, warto sprawdzić jak najwięcej ofert, bo wybór najlepszej to mogą być grube tysiące złotych oszczędności. Warto tu przeczytać nasz tekst: Kredyty hipoteczne – ukryte koszty, aby się nie naciąć na koszt, którego nie przewidzieliśmy.

Wybór banków. Niekoniecznie jednego. Ba, nawet lepiej spróbować w więcej niż jednym; zawsze dobrze jest mieć plan B. Na tym etapie nie musimy jeszcze bankowi niczego gwarantować.

Wybór mieszkania. A dokładniej: wybór mieszkania i poznanie wszystkich kosztów jego zakupu – ceny, podatku, marży pośrednika itp. Dopiero mając rozpisane wszystkie opłaty do uiszczenia, wiemy, na jaką kwotę potrzebujemy wziąć kredyt hipoteczny i ile wolnych środków musimy mieć na koszty operacyjne zakupu mieszkania. Polecamy nasz tekst: Zakup mieszkania – koszty dodatkowe.

Zebranie dokumentów. Jeśli pracujemy na etacie, to nie jest ich wiele; zwykle wystarczy zaświadczenie z pracy lub umowa o pracę. Jeśli prowadzimy działalność gospodarczą, wówczas jest o więcej dokumentów do pozyskania; np. zaświadczenie o niezaleganiu z płatnością składek w ZUS. W tym drugim przypadku musimy sobie zarezerwować niemało czasu na zebranie dokumentów.

Potwierdzenie zdolności kredytowej. Oferty się zmieniają, realia rynkowe również. Jeśli między naszą pierwszą wizytą z weryfikacją zdolności kredytowej a momentem, w którym chcemy podpisać umowę przedwstępną, minęło co najmniej kilka tygodni, upewnijmy się, że nadal mamy szansę dostać kredyt hipoteczny.

3 etap – uzyskanie kredytu

Podpisanie umowy przedwstępnej. W tym momencie zaczyna się robić poważnie. I realnie. O ile wcześniej większość naszych działań była niezobowiązująca, o tyle od momentu podpisania umowy przedwstępnej zakupu nieruchomości czas się skoncentrować i doprowadzić proces do końca – zwłaszcza jeśli musimy na tym etapie przekazać sprzedającemu (lub notariuszowi) zaliczkę lub zadatek.

Złożenie wniosku o kredyt hipoteczny. Czyli złożenie kompletu dokumentów oraz samego wniosku kredytowego. Można złożyć je w więcej niż jednym banku, ale na tym etapie powinniśmy mieć je już solidnie wyselekcjonowane.

Analiza wniosku.Tę część pracy realizują banki. Przeprowadzają one analizę prawną i finansową wniosku, analizę nieruchomości, a finalnie wydają decyzję kredytową; teoretycznie w 21 dni, ale często trwa to dłużej.

Podpisanie umowy kredytowej. Z wybranym bankiem. Wybieramy jedną, najkorzystniejszą ofertę i zaczynamy myśleć o przeprowadzce.

4 etap – zakup mieszkania

Wizyta u notariusza.Z umową kredytową idziemy do notariusza, u którego spotykamy się ze sprzedającymi. W obecności wszystkich notariusz odczytuje treść sporządzonej wcześniej umowy sprzedaży nieruchomości. Jeśli w umowie ustalone są środki do przekazania na tym etapie albo do zdeponowania u notariusza – opłacamy je. Po złożeniu podpisów obu stron (i notariusza) na umowie zostaje ona oficjalnie zawarta, a my uiszczamy opłaty notarialne.

Przelewy. Bank przelewa środki na konto sprzedających nieruchomość – zgodnie z ustalonym harmonogramem transz.

Odebranie kluczy. Brawo! Jesteście na swoim. Miłego mieszkania i spokojnego spłacania kredytu!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Przyjazna dla użytkowników wyszukiwarka ofert nieruchomości, przeszukaj dziesiątki polskich serwisów ogłoszeniowych jednym kliknięciem. Pozwól naszym algorytmom znaleźć nieruchomość idealnie spełniającą Twoje kryteria.