Strona głównaMieszkaniaCeny nieruchomości szaleją. Czy to już bańka?

Ceny nieruchomości szaleją. Czy to już bańka?

Polacy rzucili się do kupowania domów i mieszkań. O ile podczas epidemii liczba transakcji zmalała, ceny zamarły, o tyle obecnie ruszyły galopem w górę. Ucieszy to sprzedających, zasmuci kupców; ci drudzy albo muszą się pospieszyć, albo liczyć na to, że jest to już bańka spekulacyjna, która wkrótce pęknie. Czy tak będzie? Część analityków twierdzi, że jest to możliwe.

Niezależnie od słów, które przytoczymy poniżej, dodajmy: niektórzy eksperci regularnie, od kilku lat wieszczą, że ceny mieszkań są zbyt wysokie i przyjdzie ich większa korekta. Na razie się to nie sprawdza. Czy sprawdzi się tym razem? Sami chcielibyśmy wiedzieć. Oddajmy jednak głos tym, który się na ten temat wypowiadają.

Na początek: czym jest spowodowany tak gwałtowny wzrost cen? Powodów jest kilka – popyt, który nagle przyspieszył (kupujemy więcej = sprzedający mogą podnosić ceny), rosnące ceny gruntów, rosnące ceny materiałów i pracy w budowlance, nikłe oprocentowanie lokat bankowych, wysoka inflacja i tanie kredyty. Straszą też plany wprowadzenia przez rząd deweloperskiego funduszu gwarancyjnego, którego koszty – jak to zawsze bywa; zapewne przeniesione zostaną na kupujących. Czyli będzie jeszcze drożej. Ale czy na pewno?

– Ceny mieszkań nieracjonalnie drożeją, kupujący reagują emocjonalnie i kupują praktycznie wszystko… Rynek jest rozgrzany i ciągle podsycany… – twierdzi Tomasz Błeszyński, prezydent Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości.

– …Gdy do tego dodamy szalejące ceny gruntów, które na większości największych rynków podrożały w ciągu ostatnich pięciu lat o ponad 50 proc. oraz wzrost cen materiałów budowlanych nawet o 50 proc. w ciągu ostatniego roku, możemy znaleźć podobieństwo do sytuacji z lat 2006-2007. Wówczas pęknięcie bańki skutkowało spadkiem cen mieszkań o 20 proc – ocenia Michał Kubicki, prezes zarządu CMP Center Management Polska.

– …w interesie deweloperów jest, aby rynek zbyt gwałtownie nie urósł, gdyż po takim wzroście jest zazwyczaj gwałtowne załamanie, z którym już mieliśmy do czynienia w 2009 roku – podkreśla Radosław Okulski, ekspert rynku nieruchomości.

Mamy więc opinie, że może nadejść znaczna korekta cen mieszkań. Pamiętamy jednak, że podobne głosy pojawiały się np. przed epidemią i z przewidywanej korekty cen nic wtedy nie wyszło. Czy zdarzy się to tym razem – zobaczymy.


Interesuje Cię kredyt hipoteczny ?

Porozmawiaj z ekspertem finansowym - darmowa rozmowa bez zobowiązań

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Najpopularniejsze

Przyjazna dla użytkowników wyszukiwarka ofert nieruchomości, przeszukaj dziesiątki polskich serwisów ogłoszeniowych jednym kliknięciem. Pozwól naszym algorytmom znaleźć nieruchomość idealnie spełniającą Twoje kryteria.