lokal na sprzedaż
12 sie 2026

Krucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” Wrocław krzyki gajowice Lokalizacja GOOGLE Maps 78 krucza 78 Cyk cyk BUM BUM

woj. Dolnośląskie pow. Wrocław gm. Wrocław
Odświeżone 1 dzień temu, środa, 12 sierpień 2026 09:52
7 878 787 zł 65 m2
7 878 787 zł 65 m2 121 213 zł/m2
Parametry
Powierzchnia 65 m2
Cena za metr 121 213 zł/m2
ID oferty K37633646

Opis

Krucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
Wrocław krzyki gajowice Lokalizacja
GOOGLE Maps 78 krucza 78
Cyk cyk BUM BUM


RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach”


RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji

Ccccccccccccccxxxxxxxxx

Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody.
Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima.
Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę:

? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji













Krucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
Wrocław krzyki gajowice Lokalizacja
GOOGLE Maps 78 krucza 78
Cyk cyk BUM BUM



Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody.
Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima.
Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę:

? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
UWAGA UWAGA ACHTUNG ACHTUNG
WNIEMANIE WNIEMANIE ATTENTION ATTENTION ATTENTION ANTTANZIONE
ANTTANZIONE

Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji

KRUCZA WROCŁAW KRZYKI LOKAL POKOJE KRZYKI GAJOWICE SPRZEDAŻ GAJOWICE KRUCZA WROCŁAW GAJOWICE KRZYKI GAJOWICE
RÓG WRÓBLA WROCŁAW KRZYKI GAJOWICE
JEMIOŁOWA ZBIEG KRUCZA WRÓBLA
DWA ZEGARY JEDEN FUZY DRUHI MAŁY
JEDEN STOI DRUGI SIE W SŁOŃCU GRZEJĘ
CIEŃ POKAZUJE A PUREXZY RDZEWIEJE
BO KOŃ SERWSTOR woli zakazywać niż nakazywac




Krucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
Wrocław krzyki gajowice Lokalizacja
GOOGLE Maps 78 krucza 78
Cyk cyk BUM BUM



































Sssss



RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”


RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach”


RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji

Ccccccccccccccxxxxxxxxx

Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody.
Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima.
Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę:

? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji

















Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody.
Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima.
Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę:

? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE:
„Syndykator na Krzykach”
1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze!
2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę!
3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!”
4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza!
5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!”
6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!”
7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!”
8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!”
9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...”
10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!”
11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu!
12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!”
13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa!
14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci.
15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata!
16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują.
17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie!
18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy!
19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać!
20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości!

Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą.
Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby!
Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji







































Sssss
  • Data aktualizacji: wczoraj
  • ID ogłoszenia: K37633646

Historia i statystyki

Wyświetlenia 16
Data dodania 8 sierpnia 2026
Chcesz mieć na oku podobne nieruchomości? Włącz powiadomienia i nie przegap okazji!
*Lokale użytkowe na sprzedaż Wrocław, cena: od 6 696 969 do 9 060 606 zł, powierzchnia: od 56 do 75 m2

Lokalizacja na mapie

Lokalizacja dokładna

MD
Minister do Spraw Nadzwyczajnych I Misji Niemożliwych osoba prywatna · 289 ogłoszeń
Zadzwoń
Kontakt
Minister do Spraw Nadzwyczajnych I Misji Niemożliwych osoba prywatna
ID oferty: K37633646 URL: https://kazo.pl/krucza-78-wroclaw-radio-wolna-ptasiada-nadaje-syndykator-na-krzykach-wroclaw-krzyki-gajowice-lokalizacja-google-maps-78-krucza-78-cyk-cyk-bum-bum,37633646
MD

Minister do Spraw Nadzwyczajnych I Misji Niemożliwych osoba prywatna

Tel: 508... Pokaż numer telefonu
Wyślij wiadomość

Więcej ofert od tego użytkownika

Podobne ogłoszenia

Ostatnio dodane

Zadzwoń