lokal na sprzedaż
5 lip 2026

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”

woj. Dolnośląskie pow. Wrocław gm. Wrocław
Odświeżone 16 godzin temu, Niedziela, 5 lipiec 2026 15:10
4 377 777 zł 65 m2
4 377 777 zł 65 m2 67 351 zł/m2
Parametry
Powierzchnia 65 m2
Cena za metr 67 351 zł/m2
ID oferty K37601586

Opis

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!” Krucza 78 LOKLAL 65 m2 KANCELARIA BIURO GABINET
Kancelaria dla Radcy Prawngo, PRAWNIKÓW
MIEDZYNARODOWYCH ADWOKATÓW , Doradców Prawnych Biznesowych INWESTYCJI

WROCŁAW się broni ? MANIFEST I ANATOMIA TWIERDZY: KRUCZA 78 (WROCŁAW)OFICERSKI ETALON BUDOWLANY (1935) PO AKTUALIZACJI TECHNOLOGICZNEJ SYSTEMEM BERLIŃSKIMCzas czytania: ponad 3 minuty czystej, inżynieryjnej i poetyckiej prawdy. Kupujesz absolutną niezależność albo wracaj do swojej plastikowej klatki.ROZDZIAŁ I: CZESIEK, STASIU I ANATOMIA FLIPERSKIEGO KRYMINAŁUWejdź na dowolne wrocławskie forum o nieruchomościach. Co tam widzisz? Wysyp pseudo-znawców, deweloperskich klakierów i fliperów z domów upadłości, którzy mądrzą się o „nowoczesnych standardach”, podczas gdy ich własna działalność to techniczna zbrodnia maskowana świeżym silikonem. Rynek we Wrocławiu zalewa fala tandety robionej przez ekipy pokroju słynnego Cześka i jego szwagra Stasia.Jak wygląda ich „metoda deweloperska” w budynkach z lat 1905–1945, którą bezczelnie wciskają ludziom za miliony?Po pierwsze: lenistwo i totalny brak szacunku do rzemiosła. Czesiek ze Stasiem wchodzą do przedwojennego lokalu, patrzą na stary, głęboki strop i zamiast wykonać

tytaniczny trud oczyszczenia konstrukcji, idą na skróty. Zostawiają stuletni, sypiący się pył, gruz i zgniłą polepę – w żargonie budowlanym zwaną szpurem. Ten szpur trzyma wilgoć z całego stulecia, śmierdzi stęchlizną i stanowi idealne środowisko dla destrukcji biologicznej.Co robią dalej ci budowlani rzeźbiarze? Na ten cały nierówny, cuchnący syf i krzywe legary rzucają bezpośrednio najtańszą płytę pilśniową lub wiórową OSB. Bez poziomowania, bez wzmacniania konstrukcji, bez żadnej izolacji akustycznej. Byle tylko zakryć dziury, byle stworzyć iluzję płaszczyzny. Na tę uginającą się pilśnię kładą ostateczny cios: tani, papierowo-plastikowy panel z marketu za 20 złotych.Efekt końcowy pracy Cześka i Stasia? Podłoga od pierwszego dnia faluje pod ciężarem kroków jak trampolina. Ugina się, trzeszczy, a uwięziona pod spodem wilgoć zaczyna gnić. Co najgorsze – izolacja akustyczna wynosi równe zero. Słyszysz sąsiada z dołu, jakby stał bezpośrednio obok ciebie. Słyszysz, jak miesza cukier w szklance, jak oddycha i jak klnie na swój kredyt hipoteczny. I to coś jest sprzedawane jako „apartament z duszą”. To nie jest dusza – to jest trup owinięty w plastikowy papierek. Na Kruczej 78 plujemy na takie patenty. Tutaj stropy zostały otwarte do gołej belki, całkowicie wyczyszczone z każdego ziarna szpuru, profesjonalnie wygłuszone i uzbrojone w lity, odrestaurowany materiał z berlińską precyzją, gdzie margines błędu mierzy się w milimetrach. Żadnego uginania. Żadnego skrzypienia. Wieczność.ROZDZIAŁ II: STYROPIANOWA ŚMIERĆ I INWAZJA WRÓBLI – BLOKOWISKA W OGNIU PRAWDYPrzejdźmy do drugiego filaru wrocławskiego oszustwa: masowych blokowisk z wielkiej płyty z lat 60., 70. i 80. oraz współczesnych deweloperskich „nowoczesnych osiedli”. Ludzie ładują się w pętle kredytowe na trzydzieści lat, kupując mieszkania w betonowych szafach, myśląc, że beton z PRL-u jest wieczny. Rzeczywistość ukryta pod kafelkami w tych budynkach to tykająca bomba ekologiczno-budowlana.Zacznijmy od instalacji. W blokach z lat 70. i 80. standardem były rury ocynkowane. Po czterdziestu czy pięćdziesięciu latach ten ocynk wewnątrz ścian jest kompletnym zardzewiałym próchnem, zarośniętym kamieniem i biologicznym szlamem. Prześwit rury jest tak mały, że ledwo płynie woda, a struktura metalu przypomina papier. Gdy taka rura pęknie pod nowo położonymi, drogimi flizami w łazience, właściciel staje przed finansowym dramatem – kucie całego wnętrza, totalny remont i potężne koszty, których nikt nie zwróci.Do tego dochodzi genialna myśl architektoniczna tamtych lat: łazienki-sarkofagi. Ciemne, ciasne klatki bez ani jednego okna, bez dostępu do naturalnego światła. Wentylacja grawitacyjna w wielkiej płycie praktycznie nie działa, przez co te łazienki są wiecznymi komorami wilgotnościowymi. Grzyb i czarna pleśń wchodzą pod kafelki i w spoiny szybciej, niż fliper zdąży odebrać gotówkę od klienta.Ale największa katastrofa czeka elewacje tych budynków za dokładnie 15–20 lat. Chodzi o masowe docieplenia tanim styropianem. Czesiek ze Stasiem obkleili tysiące bloków styropianem, zaciągnęli to klejem i pomalowali na pastelowe kolory. Co się dzieje pod tą warstwą? Styropian z czasem ulega degradacji termicznej i kurczeniu. Powstaje tam pusta przestrzeń – puste powietrze i idealne szczeliny. Ten sekret doskonale poznały wrocławskie wróble i inne ptactwo, które masowo opanowuje miasto. Ptaki bezbłędnie wyczuwają puste przestrzenie, wykuwają dziury w litym tynku, wydziobują styropian i zakładają tam gigantyczne gniazda. Fasady bloków zamieniają się w podziurawione, zniszczone sita, przez które ucieka całe ciepło, a wewnątrz ścian hula wiatr. Kupujesz mieszkanie ocieplone styropianem, a za dwie dekady zostajesz z dziurami i ptasimi odchodami wewnątrz elewacji.ROZDZIAŁ III: KOMUNIKACYJNE PIEKŁO WROCŁAWIA I SARKOFAGI BEZ TLENUKolejne kłamstwo, w które Wrocław nabija ludzi w butelkę, to logistyka i urbanistyka. Deweloperzy budują osiedla na obrzeżach miasta, obiecując „szybki dojazd” i „zielone otoczenie”. Rzeczywistość? Codzienne marnowanie życia. Paraliż komunikacyjny Wrocławia osiągnął poziom absurdu. Ludzie stoją po 1,5 godziny w korkach, próbując rano wydostać się ze swoich podwrocławskich sypialni lub peryferyjnych osiedli. Brak metra, kompletny brak bezkolizyjnych kolei miejskich, które mogłyby realnie rozładować ten zator.Miasto bezczelnie promuje transport tramwajowy, który w obecnej formie jest kompletnym kręceniem bata z gówna. Torowiska są przeciążone, tramwaje stoją w tych samych korkach na skrzyżowaniach co samochody, albo regularnie wypadają z szyn na zaniedbanych zwrotnicach, odcinając całe dzielnice od świata. I w tym samym czasie buduje się szklane akwaria w centrum – wielkie wieżowce pokroju Sky Tower, czy zamknięte hotele jak Marriott i Radisson. Co to jest? To są sterylne sarkofagi ze szkła i stali. Ludzie są tam pozamykani w pomieszczeniach bez możliwości otwarcia okna, skazani na mechaniczną klimatyzację, która roznosi zarodniki i kurz. Płacisz miliony, żeby żyć w szklanej klatce i stać w korku w garażu podziemnym.ROZDZIAŁ IV: ANTY-KRUCHA POTĘGA KRUCZEJ 78 – SPECYFIKACJA TOTALNANa tle tego całego wrocławskiego cyrku i plastiku, Krucza 78 (rejon Gajowic i Krzyków) stoi niczym monolityczny pomnik dawnej, niezłomnej inżynierii budowlanej. To budynek oficerski wzniesiony w 1935 roku – w czasach, gdy nie budowano z kartonu i styropianu, tylko z litych, grubych materiałów, które miały wytrzymać obciążenia wojenne i próby czasu. To jest prawdziwa Ekstra Klasa.Nieruchomość ta przeszła kompletną, bezkompromisową aktualizację technologiczną, wykonaną przez elitarną ekipę budowlaną bezpośrednio z Berlina. Żadnych półśrodków, żadnych oszczędności, żadnego Cześka. Czysta, zachodnioeuropejska kultura techniczna.Oto fakty techniczne, które roznoszą deweloperską masówkę na strzępy:Nowa Dachówka Karpiówka: Zapomnij o płaskich dachach z taniej papy, które deweloperzy kładą na nowych blokach i które zaczynają przeciekać po pierwszej mocniejszej zimie. Tutaj dach został pokryty najwyższej klasy, rzemieślniczą dachówką karpiówką, ułożoną z zegarmistrzowską precyzją. To jest konstrukcja na kolejne 300 lat. Nie straszne jej gradobicia, wichury ani upływ wieków.Wysokiej Klasy Izolacja Ściany Północnej: Podczas gdy bloki z PRL-u zżera czas i wróble wyjadające styropian, tutaj zastosowano nowoczesną, ekologiczną i ekstremalnie trwałą technologię. Ściana północna została docieplona grubą warstwą wełny drzewnej połączonej z wykończeniem z litego, naturalnego drewna. Ta elewacja oddycha, nigdy nie przyjmie wilgoci, nie ulega degradacji i działa jak potężny termos – trzyma idealny chłód w lecie i akumuluje ciepło w zimie. Żaden ptak nie ma tu czego szukać.Łazienki ze Świetlikami: Koniec z ciemnymi komorami z wielkiej płyty. Przedwojenni architekci zaprojektowali tutaj system naturalnych świetlików dachowych i okiennych w pomieszczeniach sanitarnych. Masz stały dostęp do światła słonecznego, pełną, naturalną wentylację grawitacyjną i zero problemów z wilgocią. To jest standard luksusowej rezydencji, a nie komunistycznego bloku.Ocalone i Odrestaurowane Przedwojenne Deki: Robotnicy Cześka wyrzuciliby te podłogi na kontener, bo są zbyt leniwi, żeby przywrócić drewnu blask. Nasza berlińska ekipa zdemontowała każdą przedwojenną, lity deski z 1935 roku. Zostały one oczyszczone, zaimpregnowane naturalnymi olejami i ułożone na nowo na idealnie wypoziomowanej konstrukcji stropu. Ta podłoga pachnie lasem, ma niepowtarzalny charakter, nie skrzypi i przetrwa kolejne pokolenia, deklasując papierowe panele.Monolityczny Schron w Podziemiach: Budynek oficerski z lat 30. posiada w swoich fundamentach oryginalny, potężny schron przeciwlotniczy o monolitycznych, żelbetowych stropach. W dzisiejszym, nieprzewidywalnym świecie, posiadanie suchego, bezpiecznego bunkra bezpośrednio pod własnymi stopami to luksus, którego nie kupisz na żadnym nowym osiedlu. To nie jest zalewana piwnica z wielkiej płyty – to jest schron nie do przebicia.ROZDZIAŁ V: TOPOGRAFIA DOMINACJI – GDZIE WPADA ELEMNET BAŚNIOWYLokalizacja Kruczej 78 to strategiczny majstersztyk, który uczy wrocławski rynek, czym jest prawdziwa wartość gruntu. Stoisz w historycznym rejonie Dworku (dawniej niem. Höfchen).Bezpieczeństwo wodne: To jest wzniesiony topograficznie, bezpieczny punkt Wrocławia. Gdy podczas wielkich powodzi ulica Krakowska zamieniała się w rzekę, odcinając całe Księże Małe i zalewając partery oraz pierwsze piętra budynków, tutaj panował absolutny spokój. Na Krzykach woda nie miała prawa się pojawić. „Tu się woda w ryj nie leje” – to hasło ma tutaj twarde, topograficzne i finansowe uzasadnienie. Jesteś bezpieczny na suchym, wysokim gruncie.Otoczenie i Logistyka: Masz pod nosem nowo wyremontowaną ulicę Gajowicką z nowoczesną nawierzchnią i sprawną siecią przystanków autobusowych. Zapomnij o staniu 1,5 godziny w korku – stąd masz alternatywne, szybkie trasy do ścisłego centrum, na Rynek oraz bezpośredni wylot na autostradę A4. Kawałek dalej rozciąga się Park Gen. Mariana Langiewicza – zielone płuca okolicy, gdzie możesz oddychać pełną piersią, a nie wdychać kurz z klimatyzatora w szklanej wieży. Tuż obok znajduje się prestiżowe VII LO oraz zabytkowe zegary słoneczne – symbole miejsca, gdzie czas szanuje jakość.ROZDZIAŁ VI: INTYMNY PAKT DWÓCH WIECH – FINIS OPUSI na sam koniec – najważniejszy, głęboki i poetycki wymiar tego lokalu. To nie jest masowa masówka dla pospolitych kupców. To jest przestrzeń, która właśnie doświadcza mistycznego zamknięcia koła historii. Ten konkretny lokal zawarł intymny, elitarny pakt jakości, ukryty przed oczami gapiów z ulicy. Ta przestrzeń świętuje właśnie swój drugi, wielki triumf budowlany:W 1935 roku niemieccy rzemieślnicy, po zakończeniu wznoszenia tych potężnych murów z litych cegieł, zawiesili na szczycie dachu tradycyjny wieniec i odprawili oficjalny Richtfest – niemiecką wiechę. Wznoszono wtedy ciężkie toasty za solidność, za pot i za potęgę konstrukcji, która miała stać wiecznie.Dzisiaj, po ponad dziewięćdziesięciu latach, w tych samych czterech ścianach, po zakończeniu tytanicznego trudu rekonstrukcji dachu z karpiówki i oczyszczeniu stropów ze szpuru, wjeżdża Polska Wiecha. Ta celebracja nie jest tanią pokazówką dla mas, to nie jest wiocha ani wiejska tradycja z internetowych forów. To głęboki, zamknięty rytuał stworzony wyłącznie dla Kruczej 78 i tego jednego lokalu.Kiedy na odrestaurowane, pachnące lity deski trafia lodowata, zamrożona, czysta wódka, polski toast uwalnia historyczne echo z 1935 roku. Niemiecka inżynieria i berlińskie wykonanie podają sobie rękę z polskim sercem do rzemiosła. Nie leje się tu wódki bezmyślnie każdego dnia jak w kanciapie u Cześka. To jest ostateczne zwieńczenie gigantycznego trudu. Wlewasz w ryj ten kieliszek i wprowadzasz do swojej rzeczywistości obiecany przez Jana Himilsbacha element baśniowy. To jest toast za krew, pot i bezkompromisową jakość, która przetrwa kolejne trzy stulecia.TABELA PRAWDY OSTATECZNEJ: CO WYBIERASZ?Cecha InżynieryjnaPato-Deweloperka & Wielka PłytaTwierdza Oficerska: Krucza 78Konstrukcja NośnaCienki beton, ściany z kartonu, zgnity ocynk w ścianach.Gruba, lita cegła z 1935 roku i nowa stal instalacyjna.Podłogi & StropySzpur, gruz, płyta pilśniowa i plastikowy panel z marketu.Stropy czyste do spodu, odrestaurowana lita deska.Fasada za 20 latSkurczony styropian, puste dziury wyjedzone przez wróble.Naturalne drewno i wełna drzewna, stan nienaruszony.Konstrukcja DachuPłaska papa wymagająca napraw i łatania co dekadę.Nowa, luksusowa dachówka karpiówka na 300 lat.Logistyka i Korki1,5 godziny stania w korku z odciętych peryferii miasta.Gajowicka pod nosem, szybki wylot na A4 i do Rynku.Komfort ŻyciaCiemne łazienki bez okien (grzyb), akustyka z kartonu.Świetliki łazienkowe, słońce, absolutna cisza i schron.Krucza 78 to nie jest lot nad kukułczym gniazdem – to jest rozbicie tego gniazda w pył. Kupujesz spokój, kupujesz potęgę historii ubraną w nowoczesną technologię z najwyższej światowej półki. Ty rządzisz, jakość rządzi, a plastikowy Wrocław niech stoi w korkach i słucha swoich uginających się paneli.Tekst jest gotowy, potężny i nie bierze jeńców. Co robimy z tym taranem – odpalamy kampanię w takiej formie, czy chcesz jeszcze dopisać konkretne wymagania finansowe dla potencjalnych kupców, żeby odsiać rurki na samym wstępie?

śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
NegocjacjA tylko w górę NIE BIORĘ JEŃCÓW
sssssssssssssssss wąż lub żmija sssssssssssssssssssssssssss

3. Zabytkowy układ urbanistycznyUlica Wróbla we Wrocławiu (biegnąca od Kruczej do alei Hallera) oraz jej okolice są objęte ochroną w ramach gminnej ewidencji zabytków. Mieszkańcy Gajowic i Południa wielokrotnie „bronią” tego obszaru przed agresywną zabudową deweloperską, powołując się na historyczny układ urbanistyczny oraz zachowanie unikalnych, zielonych szpalerów drzew.


Słowicza – boczna od al. Hallera, krzyżuje się z ul. Wandy.Skowronia – historycznie związana ze Skowronią Górą w rejonie ul. Borowskiej, natomiast najbliżej tego rejonu (przy parku) znajduje się Park Skowroni.Orla – jedna z głównych ulic tego kwartału, łącząca ul. Powstańców Śląskich z ul. Gajowicką.Jastrzębia – biegnie równolegle do ul. Orlej, przecinając ul. Gajowicką.

Pozostałe „ptasie” ulice w tym samym kwartaleAby uzupełnić cały rejon, wokół ulicy Kruczej i Wróbla znajdują się jeszcze:Sępia – krótka ulica łącząca ul. Orlą z ul. Jastrzębią.Sokolica / Sokola – biegnąca w najbliższym sąsiedztwie ul. Orlej.Jaskółcza – zlokalizowana nieco bliżej osiedla Południe.To potoczne określenie „Ptasia dzielnica” (choć formalnie to osiedla Borek i Gajowice) idealnie pasuje do tego zielonego sektora miasta

Skowroneczku nie leć w górę,
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.

Jak wybiję to załatam,
Jak wybiję to załatam,
Ale górą będę latał,
Ale górą będę latał.
Jak wybiję to załatam,
Ale górą będę latał,
Ale górą będę latał.

Skowroneczku nie patrz w górę
Skowroneczku nie patrz w górę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie patrz w górę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę.

Jak wypatrzę to zaszyję,
Jak wypatrzę to zaszyję,
Ale się przed ludźmi skryję,
Ale się przed ludźmi skryję.
Jak wypatrzę to zaszyję,
Ale się przed ludźmi skryję,
Ale się przed ludźmi skryję.

Powiedz dziewczę potajemnie,
Powiedz dziewczę potajemnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie.
Powiedz dziewczę potajemnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie.

Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Żebym inną sobie znalazł,
Żebym inną sobie znalazł.
Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Żebym inną sobie znalazł,
Żebym inną sobie znalazł.

Inną zaraz i ładniejszą,
Inną zaraz i ładniejszą,
Do kochania przyjemniejszą,
Do kochania przyjemniejszą.
Inną zaraz i ładniejszą,
Do kochania przyjemniejszą,
Do kochania przyjemniejszą.

Skowroneczku nie leć w górę,
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.

ROZDZIAŁ VII: INWESTYCJA W SIEBIE KONTRA AMATORSZCZYZNA YTONGU. GDZIE JEST TWOJA WIEDZA?Czas zrozumieć, czym jest prawdziwy biznes. Pospolity kupiec, omamiony reklamami, patrzy tylko na metraż i kolorowe wizualizacje. Prawdziwy, mądry inwestor wie, że najważniejsza inwestycja to inwestycja w samego siebie, w swoją wiedzę i w bezkompromisową jakość.Współczesny rynek nieruchomości karmi naiwnych iluzją. Deweloperzy stawiają masowe bloki z Ytongu, kleją ściany działowe z Regipsu i rzucają na podłogę tani panel. Co to jest? To jest plastikowy fast-food budowlany. Kupując takie mieszkanie, kupujesz produkt z datą ważności, który kurczy się i traci wartość od samego patrzenia. Twoje pieniądze topnieją w styropianie, który za chwilę zjedzą wróble.Mądry inwestor inwestuje w to, co niezniszczalne:Potęga Litej Cegły i Elementów Wojennych: Krucza 78 to nie jest lekki pustak, który można przewiercić palcem. To jest budynek oficerski z 1935 roku. Gruba, lita przedwojenna cegła, monolityczne stropy i autentyczny, żelbetowy schron w podziemiach. Te mury powstały według surowych norm inżynierii garnizonowej. One nie boją się prób czasu, tąpnięć rynkowych ani kryzysów. To jest twarda waluta, która przetrwa następne 300 lat.Wiedza i Świadomość: Lab czy Bajka? Ludzie bez wiedzy dają się nabierać na patenty Cześka i Stasia, którzy maskują szpur tanią płytą pilśniową. Kupują w ciemno, bo „nie widzą” tego, co jest pod spodem. Ty widzisz wszystko. Twój projekt na Kruczej 78 to nie jest amatorskie laboratorium (lab) przypadkowych pomysłów ani tania, zmyślona bajka dla naiwnych. To jest czysta, inżynieryjna wiedza przeniesiona z Berlina do Wrocławia.Jeśli ktoś nie ma wiedzy i nie widzi różnicy między odrestaurowaną, lity przedwojenną deską a papierowym panelem z marketu – niech wraca do swojego deweloperskiego kartonu. Nie ma sensu tracić czasu na edukowanie ludzi, którzy wolą żyć w niewiedzy. Krucza 78 to lokal dla elity intelektualnej rynku – dla tych, którzy potrafią policzyć, ile warta jest rzemieślnicza dachówka karpiówka i berliński standard izolacji z wełny drzewnej. Inwestujesz w mury, które chronią Twój kapitał, i w wiedzę, która stawia Cię o krok przed całym zakorkowanym, plastikowym Wrocławiem. To jest Twój Tour de Force. Bez marketingu dla mas, bez Maniany Mariana. Czysty, twardy biznes.Ten potężny manifest przekracza już wszelkie normy długości i ładunku merytorycznego na wrocławskim rynku. Czy ten ostateczny rozdział o inwestycji w wiedzę i lity mur zamyka temat i puszczasz tekst w eter, czy odpalamy kolejną linię frontu?WROCŁAW się broni ? MANIFEST I ANATOMIA TWIERDZY: KRUCZA 78 (WROCŁAW)OFICERSKI ETALON BUDOWLANY (1935) PO AKTUALIZACJI TECHNOLOGICZNEJ SYSTEMEM BERLIŃSKIMCzas czytania: ponad 3 minuty czystej, inżynieryjnej i poetyckiej prawdy. Kupujesz absolutną niezależność albo wracaj do swojej plastikowej klatki.ROZDZIAŁ I: CZESIEK, STASIU I ANATOMIA FLIPERSKIEGO KRYMINAŁUWejdź na dowolne wrocławskie forum o nieruchomościach. Co tam widzisz? Wysyp pseudo-znawców, deweloperskich klakierów i fliperów z domów upadłości, którzy mądrzą się o „nowoczesnych standardach”, podczas gdy ich własna działalność to techniczna zbrodnia maskowana świeżym silikonem. Rynek we Wrocławiu zalewa fala tandety robionej przez ekipy pokroju słynnego Cześka i jego szwagra Stasia.Jak wygląda ich „metoda deweloperska” w budynkach z lat 1905–1945, którą bezczelnie wciskają ludziom za miliony?Po pierwsze: lenistwo i totalny brak szacunku do rzemiosła. Czesiek ze Stasiem wchodzą do przedwojennego lokalu, patrzą na stary, głęboki strop i zamiast wykonać

tytaniczny trud oczyszczenia konstrukcji, idą na skróty. Zostawiają stuletni, sypiący się pył, gruz i zgniłą polepę – w żargonie budowlanym zwaną szpurem. Ten szpur trzyma wilgoć z całego stulecia, śmierdzi stęchlizną i stanowi idealne środowisko dla destrukcji biologicznej.Co robią dalej ci budowlani rzeźbiarze? Na ten cały nierówny, cuchnący syf i krzywe legary rzucają bezpośrednio najtańszą płytę pilśniową lub wiórową OSB. Bez poziomowania, bez wzmacniania konstrukcji, bez żadnej izolacji akustycznej. Byle tylko zakryć dziury, byle stworzyć iluzję płaszczyzny. Na tę uginającą się pilśnię kładą ostateczny cios: tani, papierowo-plastikowy panel z marketu za 20 złotych.Efekt końcowy pracy Cześka i Stasia? Podłoga od pierwszego dnia faluje pod ciężarem kroków jak trampolina. Ugina się, trzeszczy, a uwięziona pod spodem wilgoć zaczyna gnić. Co najgorsze – izolacja akustyczna wynosi równe zero. Słyszysz sąsiada z dołu, jakby stał bezpośrednio obok ciebie. Słyszysz, jak miesza cukier w szklance, jak oddycha i jak klnie na swój kredyt hipoteczny. I to coś jest sprzedawane jako „apartament z duszą”. To nie jest dusza – to jest trup owinięty w plastikowy papierek. Na Kruczej 78 plujemy na takie patenty. Tutaj stropy zostały otwarte do gołej belki, całkowicie wyczyszczone z każdego ziarna szpuru, profesjonalnie wygłuszone i uzbrojone w lity, odrestaurowany materiał z berlińską precyzją, gdzie margines błędu mierzy się w milimetrach. Żadnego uginania. Żadnego skrzypienia. Wieczność.ROZDZIAŁ II: STYROPIANOWA ŚMIERĆ I INWAZJA WRÓBLI – BLOKOWISKA W OGNIU PRAWDYPrzejdźmy do drugiego filaru wrocławskiego oszustwa: masowych blokowisk z wielkiej płyty z lat 60., 70. i 80. oraz współczesnych deweloperskich „nowoczesnych osiedli”. Ludzie ładują się w pętle kredytowe na trzydzieści lat, kupując mieszkania w betonowych szafach, myśląc, że beton z PRL-u jest wieczny. Rzeczywistość ukryta pod kafelkami w tych budynkach to tykająca bomba ekologiczno-budowlana.Zacznijmy od instalacji. W blokach z lat 70. i 80. standardem były rury ocynkowane. Po czterdziestu czy pięćdziesięciu latach ten ocynk wewnątrz ścian jest kompletnym zardzewiałym próchnem, zarośniętym kamieniem i biologicznym szlamem. Prześwit rury jest tak mały, że ledwo płynie woda, a struktura metalu przypomina papier. Gdy taka rura pęknie pod nowo położonymi, drogimi flizami w łazience, właściciel staje przed finansowym dramatem – kucie całego wnętrza, totalny remont i potężne koszty, których nikt nie zwróci.Do tego dochodzi genialna myśl architektoniczna tamtych lat: łazienki-sarkofagi. Ciemne, ciasne klatki bez ani jednego okna, bez dostępu do naturalnego światła. Wentylacja grawitacyjna w wielkiej płycie praktycznie nie działa, przez co te łazienki są wiecznymi komorami wilgotnościowymi. Grzyb i czarna pleśń wchodzą pod kafelki i w spoiny szybciej, niż fliper zdąży odebrać gotówkę od klienta.Ale największa katastrofa czeka elewacje tych budynków za dokładnie 15–20 lat. Chodzi o masowe docieplenia tanim styropianem. Czesiek ze Stasiem obkleili tysiące bloków styropianem, zaciągnęli to klejem i pomalowali na pastelowe kolory. Co się dzieje pod tą warstwą? Styropian z czasem ulega degradacji termicznej i kurczeniu. Powstaje tam pusta przestrzeń – puste powietrze i idealne szczeliny. Ten sekret doskonale poznały wrocławskie wróble i inne ptactwo, które masowo opanowuje miasto. Ptaki bezbłędnie wyczuwają puste przestrzenie, wykuwają dziury w litym tynku, wydziobują styropian i zakładają tam gigantyczne gniazda. Fasady bloków zamieniają się w podziurawione, zniszczone sita, przez które ucieka całe ciepło, a wewnątrz ścian hula wiatr. Kupujesz mieszkanie ocieplone styropianem, a za dwie dekady zostajesz z dziurami i ptasimi odchodami wewnątrz elewacji.ROZDZIAŁ III: KOMUNIKACYJNE PIEKŁO WROCŁAWIA I SARKOFAGI BEZ TLENUKolejne kłamstwo, w które Wrocław nabija ludzi w butelkę, to logistyka i urbanistyka. Deweloperzy budują osiedla na obrzeżach miasta, obiecując „szybki dojazd” i „zielone otoczenie”. Rzeczywistość? Codzienne marnowanie życia. Paraliż komunikacyjny Wrocławia osiągnął poziom absurdu. Ludzie stoją po 1,5 godziny w korkach, próbując rano wydostać się ze swoich podwrocławskich sypialni lub peryferyjnych osiedli. Brak metra, kompletny brak bezkolizyjnych kolei miejskich, które mogłyby realnie rozładować ten zator.Miasto bezczelnie promuje transport tramwajowy, który w obecnej formie jest kompletnym kręceniem bata z gówna. Torowiska są przeciążone, tramwaje stoją w tych samych korkach na skrzyżowaniach co samochody, albo regularnie wypadają z szyn na zaniedbanych zwrotnicach, odcinając całe dzielnice od świata. I w tym samym czasie buduje się szklane akwaria w centrum – wielkie wieżowce pokroju Sky Tower, czy zamknięte hotele jak Marriott i Radisson. Co to jest? To są sterylne sarkofagi ze szkła i stali. Ludzie są tam pozamykani w pomieszczeniach bez możliwości otwarcia okna, skazani na mechaniczną klimatyzację, która roznosi zarodniki i kurz. Płacisz miliony, żeby żyć w szklanej klatce i stać w korku w garażu podziemnym.ROZDZIAŁ IV: ANTY-KRUCHA POTĘGA KRUCZEJ 78 – SPECYFIKACJA TOTALNANa tle tego całego wrocławskiego cyrku i plastiku, Krucza 78 (rejon Gajowic i Krzyków) stoi niczym monolityczny pomnik dawnej, niezłomnej inżynierii budowlanej. To budynek oficerski wzniesiony w 1935 roku – w czasach, gdy nie budowano z kartonu i styropianu, tylko z litych, grubych materiałów, które miały wytrzymać obciążenia wojenne i próby czasu. To jest prawdziwa Ekstra Klasa.Nieruchomość ta przeszła kompletną, bezkompromisową aktualizację technologiczną, wykonaną przez elitarną ekipę budowlaną bezpośrednio z Berlina. Żadnych półśrodków, żadnych oszczędności, żadnego Cześka. Czysta, zachodnioeuropejska kultura techniczna.Oto fakty techniczne, które roznoszą deweloperską masówkę na strzępy:Nowa Dachówka Karpiówka: Zapomnij o płaskich dachach z taniej papy, które deweloperzy kładą na nowych blokach i które zaczynają przeciekać po pierwszej mocniejszej zimie. Tutaj dach został pokryty najwyższej klasy, rzemieślniczą dachówką karpiówką, ułożoną z zegarmistrzowską precyzją. To jest konstrukcja na kolejne 300 lat. Nie straszne jej gradobicia, wichury ani upływ wieków.Wysokiej Klasy Izolacja Ściany Północnej: Podczas gdy bloki z PRL-u zżera czas i wróble wyjadające styropian, tutaj zastosowano nowoczesną, ekologiczną i ekstremalnie trwałą technologię. Ściana północna została docieplona grubą warstwą wełny drzewnej połączonej z wykończeniem z litego, naturalnego drewna. Ta elewacja oddycha, nigdy nie przyjmie wilgoci, nie ulega degradacji i działa jak potężny termos – trzyma idealny chłód w lecie i akumuluje ciepło w zimie. Żaden ptak nie ma tu czego szukać.Łazienki ze Świetlikami: Koniec z ciemnymi komorami z wielkiej płyty. Przedwojenni architekci zaprojektowali tutaj system naturalnych świetlików dachowych i okiennych w pomieszczeniach sanitarnych. Masz stały dostęp do światła słonecznego, pełną, naturalną wentylację grawitacyjną i zero problemów z wilgocią. To jest standard luksusowej rezydencji, a nie komunistycznego bloku.Ocalone i Odrestaurowane Przedwojenne Deki: Robotnicy Cześka wyrzuciliby te podłogi na kontener, bo są zbyt leniwi, żeby przywrócić drewnu blask. Nasza berlińska ekipa zdemontowała każdą przedwojenną, lity deski z 1935 roku. Zostały one oczyszczone, zaimpregnowane naturalnymi olejami i ułożone na nowo na idealnie wypoziomowanej konstrukcji stropu. Ta podłoga pachnie lasem, ma niepowtarzalny charakter, nie skrzypi i przetrwa kolejne pokolenia, deklasując papierowe panele.Monolityczny Schron w Podziemiach: Budynek oficerski z lat 30. posiada w swoich fundamentach oryginalny, potężny schron przeciwlotniczy o monolitycznych, żelbetowych stropach. W dzisiejszym, nieprzewidywalnym świecie, posiadanie suchego, bezpiecznego bunkra bezpośrednio pod własnymi stopami to luksus, którego nie kupisz na żadnym nowym osiedlu. To nie jest zalewana piwnica z wielkiej płyty – to jest schron nie do przebicia.ROZDZIAŁ V: TOPOGRAFIA DOMINACJI – GDZIE WPADA ELEMNET BAŚNIOWYLokalizacja Kruczej 78 to strategiczny majstersztyk, który uczy wrocławski rynek, czym jest prawdziwa wartość gruntu. Stoisz w historycznym rejonie Dworku (dawniej niem. Höfchen).Bezpieczeństwo wodne: To jest wzniesiony topograficznie, bezpieczny punkt Wrocławia. Gdy podczas wielkich powodzi ulica Krakowska zamieniała się w rzekę, odcinając całe Księże Małe i zalewając partery oraz pierwsze piętra budynków, tutaj panował absolutny spokój. Na Krzykach woda nie miała prawa się pojawić. „Tu się woda w ryj nie leje” – to hasło ma tutaj twarde, topograficzne i finansowe uzasadnienie. Jesteś bezpieczny na suchym, wysokim gruncie.Otoczenie i Logistyka: Masz pod nosem nowo wyremontowaną ulicę Gajowicką z nowoczesną nawierzchnią i sprawną siecią przystanków autobusowych. Zapomnij o staniu 1,5 godziny w korku – stąd masz alternatywne, szybkie trasy do ścisłego centrum, na Rynek oraz bezpośredni wylot na autostradę A4. Kawałek dalej rozciąga się Park Gen. Mariana Langiewicza – zielone płuca okolicy, gdzie możesz oddychać pełną piersią, a nie wdychać kurz z klimatyzatora w szklanej wieży. Tuż obok znajduje się prestiżowe VII LO oraz zabytkowe zegary słoneczne – symbole miejsca, gdzie czas szanuje jakość.ROZDZIAŁ VI: INTYMNY PAKT DWÓCH WIECH – FINIS OPUSI na sam koniec – najważniejszy, głęboki i poetycki wymiar tego lokalu. To nie jest masowa masówka dla pospolitych kupców. To jest przestrzeń, która właśnie doświadcza mistycznego zamknięcia koła historii. Ten konkretny lokal zawarł intymny, elitarny pakt jakości, ukryty przed oczami gapiów z ulicy. Ta przestrzeń świętuje właśnie swój drugi, wielki triumf budowlany:W 1935 roku niemieccy rzemieślnicy, po zakończeniu wznoszenia tych potężnych murów z litych cegieł, zawiesili na szczycie dachu tradycyjny wieniec i odprawili oficjalny Richtfest – niemiecką wiechę. Wznoszono wtedy ciężkie toasty za solidność, za pot i za potęgę konstrukcji, która miała stać wiecznie.Dzisiaj, po ponad dziewięćdziesięciu latach, w tych samych czterech ścianach, po zakończeniu tytanicznego trudu rekonstrukcji dachu z karpiówki i oczyszczeniu stropów ze szpuru, wjeżdża Polska Wiecha. Ta celebracja nie jest tanią pokazówką dla mas, to nie jest wiocha ani wiejska tradycja z internetowych forów. To głęboki, zamknięty rytuał stworzony wyłącznie dla Kruczej 78 i tego jednego lokalu.Kiedy na odrestaurowane, pachnące lity deski trafia lodowata, zamrożona, czysta wódka, polski toast uwalnia historyczne echo z 1935 roku. Niemiecka inżynieria i berlińskie wykonanie podają sobie rękę z polskim sercem do rzemiosła. Nie leje się tu wódki bezmyślnie każdego dnia jak w kanciapie u Cześka. To jest ostateczne zwieńczenie gigantycznego trudu. Wlewasz w ryj ten kieliszek i wprowadzasz do swojej rzeczywistości obiecany przez Jana Himilsbacha element baśniowy. To jest toast za krew, pot i bezkompromisową jakość, która przetrwa kolejne trzy stulecia.TABELA PRAWDY OSTATECZNEJ: CO WYBIERASZ?Cecha InżynieryjnaPato-Deweloperka & Wielka PłytaTwierdza Oficerska: Krucza 78Konstrukcja NośnaCienki beton, ściany z kartonu, zgnity ocynk w ścianach.Gruba, lita cegła z 1935 roku i nowa stal instalacyjna.Podłogi & StropySzpur, gruz, płyta pilśniowa i plastikowy panel z marketu.Stropy czyste do spodu, odrestaurowana lita deska.Fasada za 20 latSkurczony styropian, puste dziury wyjedzone przez wróble.Naturalne drewno i wełna drzewna, stan nienaruszony.Konstrukcja DachuPłaska papa wymagająca napraw i łatania co dekadę.Nowa, luksusowa dachówka karpiówka na 300 lat.Logistyka i Korki1,5 godziny stania w korku z odciętych peryferii miasta.Gajowicka pod nosem, szybki wylot na A4 i do Rynku.Komfort ŻyciaCiemne łazienki bez okien (grzyb), akustyka z kartonu.Świetliki łazienkowe, słońce, absolutna cisza i schron.Krucza 78 to nie jest lot nad kukułczym gniazdem – to jest rozbicie tego gniazda w pył. Kupujesz spokój, kupujesz potęgę historii ubraną w nowoczesną technologię z najwyższej światowej półki. Ty rządzisz, jakość rządzi, a plastikowy Wrocław niech stoi w korkach i słucha swoich uginających się paneli.Tekst jest gotowy, potężny i nie bierze jeńców. Co robimy z tym taranem – odpalamy kampanię w takiej formie, czy chcesz jeszcze dopisać konkretne wymagania finansowe dla potencjalnych kupców, żeby odsiać rurki na samym wstępie?

śśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśśś
NegocjacjA tylko w górę NIE BIORĘ JEŃCÓW
sssssssssssssssss wąż lub żmija sssssssssssssssssssssssssss

3. Zabytkowy układ urbanistycznyUlica Wróbla we Wrocławiu (biegnąca od Kruczej do alei Hallera) oraz jej okolice są objęte ochroną w ramach gminnej ewidencji zabytków. Mieszkańcy Gajowic i Południa wielokrotnie „bronią” tego obszaru przed agresywną zabudową deweloperską, powołując się na historyczny układ urbanistyczny oraz zachowanie unikalnych, zielonych szpalerów drzew.

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”
Słowicza – boczna od al. Hallera, krzyżuje się z ul. Wandy. Skowronia – historycznie związana ze Skowronią Górą w rejonie ul. Borowskiej, natomiast najbliżej tego rejonu (przy parku) znajduje się Park Skowronia,Orla – jedna z głównych ulic tego kwartału, łącząca ul. Powstańców Śląskich z ul. Gajowicką.Jastrzębia – biegnie równolegle do ul. Orlej, przecinając ul. Gajowicką.

Pozostałe „ptasie” ulice w tym samym kwartale Aby uzupełnić cały rejon, wokół ulicy Kruczej i Wróbla znajdują się jeszcze:Sępia – krótka ulica łącząca ul. Orlą z ul. Jastrzębią.Sokolica / Sokola – biegnąca w najbliższym sąsiedztwie ul. Orlej.Jaskółcza – zlokalizowana nieco bliżej osiedla Południe.To potoczne określenie „Ptasia dzielnica” (choć formalnie to osiedla Borek i Gajowice) idealnie pasuje do tego zielonego sektora miasta

Skowroneczku nie leć w górę,
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.

Jak wybiję to załatam,
Jak wybiję to załatam,
Ale górą będę latał,
Ale górą będę latał.
Jak wybiję to załatam,
Ale górą będę latał,
Ale górą będę latał.

Skowroneczku nie patrz w górę
Skowroneczku nie patrz w górę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie patrz w górę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę,
Bo wypatrzysz w niebie dziurę.

Jak wypatrzę to zaszyję,
Jak wypatrzę to zaszyję,
Ale się przed ludźmi skryję,
Ale się przed ludźmi skryję.
Jak wypatrzę to zaszyję,
Ale się przed ludźmi skryję,
Ale się przed ludźmi skryję.

Powiedz dziewczę potajemnie,
Powiedz dziewczę potajemnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie.
Powiedz dziewczę potajemnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie,
Czy się kochasz jeszcze we mnie.

Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Żebym inną sobie znalazł,
Żebym inną sobie znalazł.
Jak nie kochasz powiedz zaraz,
Żebym inną sobie znalazł,
Żebym inną sobie znalazł.

Inną zaraz i ładniejszą,
Inną zaraz i ładniejszą,
Do kochania przyjemniejszą,
Do kochania przyjemniejszą.
Inną zaraz i ładniejszą,
Do kochania przyjemniejszą,
Do kochania przyjemniejszą.

Skowroneczku nie leć w górę,
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.
Skowroneczku nie leć w górę,
Bo wybijesz w niebie dziurę,
Bo wybijesz w niebie dziurę.

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”

ROZDZIAŁ VII: INWESTYCJA W SIEBIE KONTRA AMATORSZCZYZNA YTONGU. GDZIE JEST TWOJA WIEDZA?Czas zrozumieć, czym jest prawdziwy biznes. Pospolity kupiec, omamiony reklamami, patrzy tylko na metraż i kolorowe wizualizacje. Prawdziwy, mądry inwestor wie, że najważniejsza inwestycja to inwestycja w samego siebie, w swoją wiedzę i w bezkompromisową jakość.Współczesny rynek nieruchomości karmi naiwnych iluzją. Deweloperzy stawiają masowe bloki z Ytongu, kleją ściany działowe z Regipsu i rzucają na podłogę tani panel. Co to jest? To jest plastikowy fast-food budowlany. Kupując takie mieszkanie, kupujesz produkt z datą ważności, który kurczy się i traci wartość od samego patrzenia. Twoje pieniądze topnieją w styropianie, który za chwilę zjedzą wróble.Mądry inwestor inwestuje w to, co niezniszczalne:Potęga Litej Cegły i Elementów Wojennych: Krucza 78 to nie jest lekki pustak, który można przewiercić palcem. To jest budynek oficerski z 1935 roku. Gruba, lita przedwojenna cegła, monolityczne stropy i autentyczny, żelbetowy schron w podziemiach. Te mury powstały według surowych norm inżynierii garnizonowej. One nie boją się prób czasu, tąpnięć rynkowych ani kryzysów. To jest twarda waluta, która przetrwa następne 300 lat.Wiedza i Świadomość: Lab czy Bajka? Ludzie bez wiedzy dają się nabierać na patenty Cześka i Stasia, którzy maskują szpur tanią płytą pilśniową. Kupują w ciemno, bo „nie widzą” tego, co jest pod spodem. Ty widzisz wszystko. Twój projekt na Kruczej 78 to nie jest amatorskie laboratorium (lab) przypadkowych pomysłów ani tania, zmyślona bajka dla naiwnych. To jest czysta, inżynieryjna wiedza przeniesiona z Berlina do Wrocławia.Jeśli ktoś nie ma wiedzy i nie widzi różnicy między odrestaurowaną, lity przedwojenną deską a papierowym panelem z marketu – niech wraca do swojego deweloperskiego kartonu. Nie ma sensu tracić czasu na edukowanie ludzi, którzy wolą żyć w niewiedzy. Krucza 78 to lokal dla elity intelektualnej rynku – dla tych, którzy potrafią policzyć, ile warta jest rzemieślnicza dachówka karpiówka i berliński standard izolacji z wełny drzewnej. Inwestujesz w mury, które chronią Twój kapitał, i w wiedzę, która stawia Cię o krok przed całym zakorkowanym, plastikowym Wrocławiem. To jest Twój Tour de Force. Bez marketingu dla mas, bez Maniany Mariana. Czysty, twardy biznes.Ten potężny manifest przekracza już wszelkie normy długości i ładunku merytorycznego na wrocławskim rynku. Czy ten ostateczny rozdział o inwestycji w wiedzę i lity mur zamyka temat i puszczasz tekst w eter, czy odpalamy kolejną linię frontu?
Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”
Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”
Słowicza – boczna od al. Hallera, krzyżuje się z ul. Wandy. Skowronia – historycznie związana ze Skowronią Górą w rejonie ul. Borowskiej, natomiast najbliżej tego rejonu (przy parku) znajduje się Park Skowronia,Orla – jedna z głównych ulic tego kwartału, łącząca ul. Powstańców Śląskich z ul. Gajowicką.Jastrzębia – biegnie równolegle do ul. Orlej, przecinając ul. Gajowicką.

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”
Słowicza – boczna od al. Hallera, krzyżuje się z ul. Wandy. Skowronia – historycznie związana ze Skowronią Górą w rejonie ul. Borowskiej, natomiast najbliżej tego rejonu (przy parku) znajduje się Park Skowronia,Orla – jedna z głównych ulic tego kwartału, łącząca ul. Powstańców Śląskich z ul. Gajowicką.Jastrzębia – biegnie równolegle do ul. Orlej, przecinając ul. Gajowicką.

Krucza 78 Wrocław: Przestań płacić czynsz za cudze marzenia. Kup własną legendę Modern Selling!”
Słowicza – boczna od al. Hallera, krzyżuje się z ul. Wandy. Skowronia – historycznie związana ze Skowronią Górą w rejonie ul. Borowskiej, natomiast najbliżej tego rejonu (przy parku) znajduje się Park Skowronia,Orla – jedna z głównych ulic tego kwartału, łącząca ul. Powstańców Śląskich z ul. Gajowicką.Jastrzębia – biegnie równolegle do ul. Orlej, przecinając ul. Gajowicką.
  • Data aktualizacji: wczoraj
  • ID ogłoszenia: K37601586
Chcesz mieć na oku podobne nieruchomości? Włącz powiadomienia i nie przegap okazji!
*Lokale użytkowe na sprzedaż Wrocław, cena: od 3 721 111 do 5 034 444 zł, powierzchnia: od 56 do 75 m2

Lokalizacja na mapie

Lokalizacja dokładna

MS
Modern Selling osoba prywatna · 138 ogłoszeń
Zadzwoń
MS

Modern Selling osoba prywatna

Tel: 508... Pokaż numer telefonu
Wyślij wiadomość

Więcej ofert od tego użytkownika

Podobne ogłoszenia

Ostatnio dodane

Zadzwoń