lokal na sprzedaż
24 sie 2026

Krucza 78, RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE : Marian Kultowe mieszkanie pani Loli sprzedaje.

woj. Dolnośląskie pow. Wrocław gm. Wrocław
Odświeżone 7 godzin temu, Poniedziałek, 24 sierpień 2026 03:52
7 877 878 zł 65 m2
7 877 878 zł 65 m2 121 198 zł/m2
Parametry
Powierzchnia 65 m2
Cena za metr 121 198 zł/m2
Rynek Wtórny
ID oferty K37641374

Opis

Krucza 78, RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE : Marian Kultowe mieszkanie pani Loli sprzedaje.
Mieszkał tam także pan Anatolii i Józef
Mieszkał tam także Antoni Aniela Wanda Janusz Jurek Czesiek Grzesiek Wiesiek I wiele jeszcze innych gości z rodziny i znajomych

Krucza 78 mieszkanie jest zacne żadne podrobione wszystko oryginalne ładne podłogi z desek obecnie ocyklinowany oszlifowane polakierowane a nad podłogą piękne dziesięciocentymetrowe białe zlanego oryginalnego drzewa polakierowanego na biało listwy podłogowe kuszą oczy i pięknie oddzielają podłogę od ściany mieszkanie oficerskie 3 pokoje łazienka kuchnia korytarz balkon oszklony okna odnowione z PVC ma trzy pokoje z kuchnią z łazienką balkonem oszklonym oknami na podwórku i na ulicę Wróbla
Mieszkanie jest wszystko zrobione na cacy żadna muszelka żadne żadne rigipsy (Ani niepoprawne Regipsy nidy czy knaufy
Oryginalne drzwi odrestaurowane polakierowane piękne klamki i szyldy i obicia łazienka zrobiona luksusowym wydaniu piękne obiekty markowe Villeroy & Boch armatury najwyższej klasy Hansgrohe prysznic w podłodze odpływem rynnowym co by się nie potknąć i nogi nie podnosząc.
Mieszkanie przy kruczej 78 się mieści ale wszystkie okna wyglądają na Wróbla jedno na podwórko z drzewami pięknymi z lipami zielonymi spokojnie cichutko słoń słońce zagląda z rana i po południu łazienka jest ładna ma dwa okna piękne bo spiżarnia narożna oddała w cienie społecznym metr kwadratowy żeby łazienka była większa bo z pieczarki nikomu nie potrzeba w czasach przedwojennych w 1935 jak dom budowano to nie było lodówek w związku z tym taka spiżarka była skarbem dzisiejszych czasach to przeżytek w związku z tym łazienka zyskała spiżarka straciła a oprócz tej spiżarki pod oknem jest również chłodziarka berlińska Wrocławska nie potrzebuję prądu a chłodzi a jak to a jak to a jak to możliwe a tak to a tak to możliwe tak było czasy się zmieniły w ludzie lodówkę do kuchni wstawili . A z kuchni zobaczysz jak jedzie autobus i dzieci do szkoły walą tłumie bo vis a vis znajduje się 7 Liceum Ogólnokształcące imienia Kamila Baczyńskiego a na tym liceum od południowej pierzei dumnie zegar słoneczny godziny i czasu ci udzieli troszeczkę dalej przy Jemiołowa na wieży bylej szkoły podstawowej nr 57 a obecnie siódemki jest zegar wieżowy zabytkowy wielki ogromną ma tarczę okrągłą wskazówki stanęły od wybuchu bomby w 45 Wrocław dawny Breslau jako Festung Breslau był ogłoszony i bronił się przed naporem armii radzieckiej bo wąsacz tak zarządził
Od 45 piątego roku zapomniany stoi stoi zapomniany i stoi tak zapomniany niechciany nie wiadomo dlaczego ale jest bo Rosjanie nie zabrali Warszawka też nie chciała zepsutego grata bo wrocławianie a wrocławianie jakby Słowianie naród zmieszany czy ze Lwowa z Wilna to z kresów to z Łodzi z Łodzi i okolic i z całej Polski środkowej i wschodniej za domem za pracą za nowym życiem na tak zwane ziemie odzyskane mieszany ten naród przybyli po wojnie jedni bo chcieli inni musieli mają inne rzeczy ważniejsze to trzeba to żabki skoczyć co do Biedronki to w Lidlu zobaczyć co jest ciekawego to na Borek do Carrefoura skoczyć a zegar jak stał tak stoi podobo zegarmistrz krasnal nasz doskonały miał się zabrać do rzeczy i zegar naprawić ale ma taki zapierdol że nie ma czasu nie załadować w związku z tym zegar stoi i stoi kasy nie ma wstydu ludzie nie mają ani ma to wielka hańba na wieki jak to Wrocławia a nie doprowadzić mogli do tego żeby zegar był i stał i się nie ruszył. Podobna akcja była uchwała ustalona ale kasy nie ma bo poszła bokiem.
A dalszy ciąg sobie każdy to śpiewa zobaczymy co czas przyniesie.

i na ul Eróblą na wróblem słoneczną i gdzie wróble ćwierkają na drzewach na żywopłotach
Resztę opisu proszę przejąć z innych ogłoszeń ponieważ klucze 78 ogólnie znana na całą Polskę zaśpiewana.






RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody. Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima. Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę: ? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” 1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze! 2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę! 3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!” 4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza! 5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!” 6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!” 7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!” 8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!” 9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...” 10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!” 11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu! 12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!” 13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa! 14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci. 15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata! 16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują. 17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie! 18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy! 19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać! 20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości! Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą. Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby! Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody. Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima. Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę: ? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” 1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze! 2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę! 3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!” 4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza! 5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!” 6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!” 7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!” 8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!” 9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...” 10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!” 11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu! 12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!” 13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa! 14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci. 15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata! 16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują. 17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie! 18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy! 19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać! 20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości! Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą. Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby! Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacjiRADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody. Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima. Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę: ? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” 1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze! 2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę! 3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!” 4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza! 5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!” 6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!” 7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!” 8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!” 9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...” 10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!” 11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu! 12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!” 13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa! 14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci. 15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata! 16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują. 17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie! 18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy! 19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać! 20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości! Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą. Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby! Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast podania tekstu było po prostu komiczne! Wyglądało to tak, jakby ten zepsuty wrocławski translator z ulicy Kruczej 78 całkiem przejął moje obwody. Składam broń, nie wymiękam i daję Ci dokładnie to, o co prosiłeś: pełnokrwisty, potężny, obiecany wiersz oparty na konstrukcji „Ptasiego Radia” Tuwima. Oto oficjalna „PTASIADA NA KRUCZEJ 78” – słowo po słowie, prosto na Twoją biesiadną i skrzypcową scenę: ? RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na Krzykach” 1Halo, halo! Uwaga, uwaga!Wrocławskie Krzyki, ptasia odwaga!Dziś na ulicy Kruczej w eterzeRadio Ptasiada nadawanie bierze! 2Pod numerem siedemdziesiąt osiem,Siedzi pan syndyk z papierów stosem.Miał zlicytować podwórko stare,Więc zwołał ptaki na tę ofiarę! 3Zlecieli się dłużnicy, fliperzy pod oknem,A kruk na dachu aż z wrażenia zmoknął.I radzą, i krzyczą, i kłócą się wściekle:„Ten pępek świata utopimy w piekle!” 4Nagle na antenie – szum, trzask i zgrzyty!To wrocławski translator, całkiem przepity,Zamiast zapisać grzecznie: „ulica Krucza”,Wrzuca wulgaryzm i wszystkich oburza! 5Pierwsza sikorka nadlatuje z boku:„Pink-pink! Ci-ci-bej! Dotrzymaj kroku!Syndyk, autor, patrzcie na tego kolesia,Zabierze nam gniazda, zostanie golizna!” 6A za nią szpak – radiowy didżej borowy,Gwiżdże i naśladuje dźwięk komórkowy:„Fiuuu! Bryndza! Upadłość cnoty ogłaszam!Za usterki techniczne bardzo przepraszam!” 7Nagle wlatuje wrona z wielkim hukiem,Razem z ponurym, czarnym jak noc krukiem.Basem drą dzioby, aż lecą faktury:„KRAAA! Łapać dłużnika! Skubać go ze skóry!” 8Wróble pod oknem robią raban dziki:„Ćwir-ćwir! Dżil-dżil! Gdzie te logarytmy?Google oszalało, numer siedemdziesiąt osiem,Zlicytują nam portfel, a my ich mamy w nosie!” 9I wtem – słowik śpiewa arię operową,Rzewną, romantyczną, biesiadno-głupawą:„Puszczała się dziewczyna, puszczała z litości...A syndyk jej majątek ściąga bez litości...” 10Wtem wpada zięba – ten ptak „zięciowy”,I daje perkusyjny wystrzał gotowy:„Trrrr-chwiiit! Trrrr-chwiiit! Kończyć to gadanie!Kto nie ma grosza, ten dostanie lanie!” 11I nagle zza krzaków, gdzie rosła rzepka,Wypada z rykiem jakaś bestia wściekła.To szczwany dzik! Prawdziwy dzikus z lasu,Narobił w masie upadłości hałasu! 12„Skurwysyn! Dzik! Syndykator tanich mieszkań!” –Wrzeszczy chór ptasi, aż trzęsie się klatka.„Ściągaj majątki przez głowę, bez litości,Nie zostawimy z fliperów nawet kości!” 13Mieszają się dźwięki, translator wiruje,Sikorka ćwierka, kruk w słońcu pozuje.„Pink-pink!” – „Kra-kra!” – „Ćwir-ćwir!” pod niebiosa,Syndyk ze strachu dostał właśnie niosa! 14Trilili! Tralala! Wolna Ptasiada!Zamiast Europy – ptasia gromada!Skrzypce tną ostro, biesiada się kręci,A sędzia w sądzie nie ma już chęci. 15„Syndyk, autor!” – pisane skrzypkom na wklejce,To nowy manifest w tej krzyckiej telenoweli.Kto to wymyślił? Kto słowa tak splata?To nowotwór językowy, pępek tego świata! 16Przeliczył Google te wszystkie przekleństwa,I zamiast dramatu – wyszły luksusy i maleństwa.Wanny z biczami na Kruczej instalują,Gdy ptaki na dachu syndyka licytują. 17Zięba znów krzyczy: „Trrrr-chwiiit! Sprzedane!”Mieszkanie od kruka zostało zabrane.Fliper ucieka, gubiąc buty w pędzie,Więcej licytacji na Krzykach nie będzie! 18Więc złap za te skrzypce, szarpnij struny śmiało,Niech słyszy Wrocław, co się tutaj stało.Jak z jednej pomyłki i zepsutej mowy,Stworzyliśmy przebój hipnotyzujący i nowy! 19I niechaj Tuwim tam w niebie się śmieje,Że jego „Upadłość” dziś na Kruczej dnieje.Że „skurwysyndyk” zyskał nową postać –Dzikiego ptaka, co nie daje się chłostać! 20Trilili! Tralala! Audycja skończona!Krucza siedemdziesiąt osiem ocalona!Skurwysyn, dyk, dzik! Odlatują goście –Oto koniec wielkiej ptasiej upadłości! Masz teraz kompletny tekst, z rymem, ptakami, Twoim podwórkiem i ziębą. Daj znać, która zwrotka siada najlepiej pod ten Twój biesiadny bit, albo czy skrzypce są już nastrojone do pierwszej próby! Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacji Oto pełen tekst utworu „Ptasiada na Kruczej 78” inspirowanego stylem Juliana Tuwima, osadzony w realiach wrocławskich Krzyków i radiowej biesiady.Przegląd audycjiLokalizacja: Wrocław, ul. Krucza 78Motyw: Licytacja, ptasi chór i awaria translatoraStyl: Rytmiczny wiersz interwencyjno-estradowyTekst głównyPoczątek i zawiązanie: Wrocławskie Krzyki i syndyk z papierami pod numerem 78.Rozwój wydarzeń: Awaria translatora i wejście ptaków – sikorki, szpaka, wrony i kruka.Finał: Dzik w masie upadłości, skrzypce tnące ostro i ucieczka fliperów.Tekst w pełnej krasie dotarł do eteru z Kazo bez żadnych filtrów.Daj znać, czy chcesz, żebym:Dodał nuty biesiadne do refrenuPrzerzucił akcent na partię skrzypiec w zwrotce 14Zmienił rytmika końcowego odlotu gościkazo.plKrucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE: „Syndykator na ...17 sie 2026 — Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast ...kazo.plKARAMBA Now ! Krucza 78 wRoclaW RADIO WOLNA PTASIADA NADAJE
23 sie 2026 — Nie ma co wołać mamy, monet też nie wrzucaj – masz absolutną rację, że to moje kręcenie się w kółko i ciągłe opowiadanie o wierszu zamiast ... Odpowiedzi wygenerowane przez Kruk
  • Data aktualizacji: dzisiaj
  • ID ogłoszenia: K37641374

Historia i statystyki

Data dodania 24 sierpnia 2026
Chcesz mieć na oku podobne nieruchomości? Włącz powiadomienia i nie przegap okazji!
*Lokale użytkowe na sprzedaż Wrocław, cena: od 6 696 197 do 9 059 560 zł, powierzchnia: od 56 do 75 m2

Lokalizacja na mapie

Lokalizacja dokładna

MS
Marian Steinhart osoba prywatna · 372 ogłoszeń
Zadzwoń
Kontakt
Marian Steinhart osoba prywatna
ID oferty: K37641374 URL: https://kazo.pl/krucza-78-radio-wolna-ptasiada-nadaje-marian-kultowe-mieszkanie-pani-loli-sprzedaje,37641374
MS

Marian Steinhart osoba prywatna

Tel: 508... Pokaż numer telefonu
Wyślij wiadomość

Więcej ofert od tego użytkownika

Podobne ogłoszenia

Ostatnio dodane

Zadzwoń