lokal na sprzedaż
5 lip 2026

Everybody loves Somebody ? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle

woj. Dolnośląskie pow. Wrocław gm. Wrocław
Odświeżone 17 godzin temu, Niedziela, 5 lipiec 2026 15:10
4 377 777 zł 65 m2
4 377 777 zł 65 m2 67 351 zł/m2
Parametry
Powierzchnia 65 m2
Cena za metr 67 351 zł/m2
ID oferty K37601580

Opis

Everybody loves Somebody ? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWA TYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle


? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle”Czas czytania: ponad 5 minut czystej, inżynieryjnej i poetyckiej prawdy. Kupujesz absolutną niezależność albo wracaj do swojej plastikowej klatki z popękanego Siporexu i pętli kredytowej.ROZDZIAŁ I: DEWELOPERSKI MEFISTOFELES, CYROGRAF TWARDOWSKIEGO I FREDROWSKI KROKODYLWspółczesny wrocławski kredytobiorca to podróbka Pana Twardowskiego. Chce żyć jak magnat, mieszkać prestiżowo i nowocześnie „tu i teraz”. Deweloper, jako współczesny Mefistofeles, doskonale to wyczuwa i podsuwa mu pod nos bankowy cyrograf na trzydzieści lat pod zastaw wolności i każdej ciężko zarobionej złotówki. Dlaczego ten omamiony człowiek podpisuje ten wyrok? Ponieważ ulega modnej presji roszczeniowego pokolenia z TikToka, które bezmyślnie krzyczy: „Jeśli nie chcesz mojej zguby, krokodyla kup mi, luby!”.I ten facet, chcąc zaimponować światu, kupuje jej plastikowego, deweloperskiego „krokodyla” z Siporexu i styropianu na bagnistych, odciętych od świata peryferiach. Myśli, że złapał Pana Boga za nogi w szklanym biurowcu, a kończy jak Twardowski – zawieszony w próżni, odcięty od logistyki, w tekturowej klatce, z pękniętymi rury ocynkowane pod nowymi kafelkami i długiem, który wyssie z niego całe życie. Deweloperski Fantomas zdejmuje maskę, liczy waszą kasę i znika, a wy zostajecie z plastikowym gadem w ręku i ratą szybującą w kosmos.

ROZDZIAŁ II: CZESIEK, STASIU I ANATOMIA FLIPERSKIEGO KRYMINAŁU PODŁOGOWEGOWejdź na dowolne wrocławskie forum o nieruchomościach. Co tam widzisz? Wysyp pseudo-znawców, deweloperskich klakierów i zadłużonych fliperów z domów upadłości, którzy mądrzą się o „nowoczesnych standardach”, podczas gdy ich własna działalność to techniczna zbrodnia maskowana świeżym akrylem. Rynek we Wrocławiu zalała fala tandety robionej przez ekipy pokroju słynnego Cześka i jego szwagra Stasia. To ludzie, dla których rzemiosło nie istnieje – liczy się tylko szybki zysk kosztem nieświadomego klienta.Jak wygląda ich „metoda deweloperska” w domach i kamienicach z lat 1905–1945, którą bezczelnie wciskają ludziom za miliony?Totalne lenistwo i brak podstawowej wiedzy inżynieryjnej. Czesiek ze Stasiem wchodzą do lokalu, patrzą na stary, głęboki strop i zamiast wykonać tytaniczny, fizyczny trud całkowitego oczyszczenia konstrukcji, idą na bezczelne skróty. Zostawiają stuletni, sypiący się pył, gruz i zgniłą polepę – w żargonie budowlanym zwaną szpurem. Ten szpur trzyma wilgoć z całego stulecia, śmierdzi stęchlizną, grzybem i stanowi idealne środowisko dla destrukcji biologicznej budynku.Co robią dalej ci rzeźbiarze spod znaku domów upadłości? Na ten cały nierówny, cuchnący syf i krzywe legary rzucają bezpośrednio najtańszą płytę pilśniową lub wiórową OSB. Bez żadnego poziomowania, bez wzmacniania konstrukcji, bez centymetra izolacji akustycznej. Byle tylko zakryć dziury. Na tę uginającą się pilśnię kładą ostateczny cios: tani, papierowo-plastikowy panel z marketu w promocji za 20 złotych.Efekt końcowy pracy Cześka i Stasia? Podłoga od pierwszego dnia faluje pod ciężarem kroków jak trampolina. Ugina się, trzeszczy, a uwięziona pod spodem wilgoć ze szpuru zaczyna powoli gnić. Co najgorsze – izolacja akustyczna wynosi równe zero. Słyszysz sąsiada z dołu, jakby stał bezpośrednio obok ciebie w pokoju. Słyszysz, jak miesza cukier w szklance, jak bierze prysznic i jak płacze nad swoim kredytem. To nie jest apartament z duszą – to jest budowlany trup owinięty w tani plastik.Na Kruczej 78 plujemy na takie patenty ze szwagrem. Tutaj stropy zostały otwarte do gołej belki, całkowicie wyczyszczone z każdego ziarna stuletniego szpuru, profesjonalnie wygłuszone materiałami najwyższej gęstości i uzbrojone w lity, odrestaurowany materiał z berlińską precyzją, gdzie margines błędu mierzy się w milimetrach. Żadnego uginania. Żadnego skrzypienia. Wieczność i absolutna cisza.ROZDZIAŁ

III: STYROPIANOWA BOMBA POŻAROWA I INWAZJA WRÓBLIPrzejdźmy do drugiego filaru wrocławskiego oszustwa: masowych blokowisk z wielkiej płyty z lat 60., 70. i 80. oraz współczesnych deweloperskich osiedli. Ludzie pakują się w niewolnictwo finansowe, wierząc w mit, że te konstrukcje przetrwają wszystko. Rzeczywistość ukryta pod kafelkami w tych budynkach to tykająca bomba ekologiczno-budowlana.Zacznijmy od instalacji. W blokach z lat 70. i 80. standardem były rury ocynkowane. Po czterdziestu latach ten ocynk wewnątrz ścian jest kompletnym, zardzewiałym próchnem. Struktura metalu przypomina mokry papier, a prześwit rury jest tak mały, zarośnięty kamieniem i szlamem, że ledwo płynie woda. Gdy taka rura pęknie pod nowo położonymi, drogimi flizami w łazience, właściciel staje przed finansowym dramatem – kucie całego wnętrza, totalny remont i potężne koszty, których nikt nie zwróci. Do tego dochodzi genialna myśl architektoniczna tamtych lat: łazienki-sarkofagi. Ciemne, ciasne klatki bez ani jednego okna, bez dostępu do naturalnego światła, stanowiące gniazdo wilgotnościowe i idealne środowisko dla czarnej pleśni.Ale największa katastrofa czeka elewacje tych budynków za dokładnie 15–20 lat. Chodzi o masowe docieplenia tanim styropianem. Czesiek ze Stasiem obkleili tysiące bloków styropianem, zaciągnęli to klejem i pomalowali na pastelowe kolory. Co się dzieje pod tą warstwą? Styropian z czasem ulega degradacji termicznej, utlenianiu i kurczeniu. Powstaje tam pusta przestrzeń – puste powietrze i idealne szczeliny. Ten sekret doskonale poznały wrocławskie wróble i inne ptactwo, które masowo opanowuje miasto. Ptaki bezbłędnie wyczuwają puste, ciepłe przestrzenie, wykuwają dziury w litym tynku, wydziobują styropian i zakładają tam gniazda. Fasady bloków zamieniają się w podziurawione, zniszczone sita, przez które ucieka całe ciepło.Mało tego – styropian to bomba pożarowa. Tzw. klasa E (samogasnący) to wciąż materiał wysoce palny w warunkach realnego pożaru (np. od zapalonej hulajnogi na balkonie). Temperatura przekracza wtedy 400°C, a styropian zamienia się w płynną, ognistą lawinę, która płonącymi kroplami odetnie drogę ucieczki i generuje czarny, toksyczny cyjanowodór paraliżujący płuca w kilka sekund. Kupujecie bilet do styropianowego krematorium.ROZDZIAŁ IV: KOMUNIKACYJNE PIEKŁO WROCŁAWIA I SZKLANE SARKOFAGI BEZ TLENUKolejne bezczelne kłamstwo, w które Wrocław nabija ludzi w butelkę, to logistyka i komunikacja. Deweloperzy budują osiedla na skrajnych obrzeżach miasta, obiecując szybki dojazd. Rzeczywistość? Codzienne marnowanie życia w stalowych puszkach. Paraliż komunikacyjny Wrocławia osiągnął poziom absurdu. Ludzie stoją po 1,5 godziny w korkach każdego ranka, próbując wydostać się ze swoich podwrocławskich sypialni. Brak metra, kompletny brak szybkich, bezkolizyjnych kolei miejskich.Miasto promuje transport tramwajowy, który w obecnej formie jest kompletnym kręceniem bata z gówna. Tramwaje stoją w tych samych korkach na skrzyżowaniach co samochody, albo regularnie wypadają z szyn na starych, zaniedbanych zwrotnicach, odcinając całe dzielnice od świata.I w tym samym czasie buduje się szklane akwaria w centrum – wielkie wieżowce pokroju Sky Tower, czy zamknięte hotele jak Marriott i Radisson. Co to jest? To są sterylne sarkofagi ze szkła i stali dla ludzi w rurkach. Człowiek jest tam pozamykany w pomieszczeniach bez możliwości otwarcia okna, skazany na mechaniczną klimatyzację, która roznosi zarodniki i kurz. Płacisz miliony, żeby żyć w szklanej klatce, oddychać plastikiem i stać w korku w garażu podziemnym.

ROZDZIAŁ V: INWESTYCJA W SIEBIE KONTRA TANDETA SIPOREXU I REGIPSUCzas wreszcie zdefiniować, czym jest prawdziwy biznes na rynku nieruchomości. Pospolity kupiec, omamiony przez deweloperów, patrzy wyłącznie na cenę za metr i ładne obrazki z komputera. Prawdziwy, mądry inwestor wie, że najważniejsza inwestycja to inwestycja w samego siebie, w swoją wiedzę, świadomość i w bezkompromisową jakość inżynieryjną.Współczesny rynek karmi naiwnych iluzją luksusu. Deweloperzy stawiają masowe bloki z kruchego Siporexu (gazobetonu, który w żargonie korporacyjnym dla niepoznaki nazywa się Ytongem), kleją ściany działowe z Regipsu (płyty gipsowo-kartonowej grubości papieru) i rzucają na podłogę plastikowy panel. Co to jest? To jest budowlany fast-food. Kupując takie mieszkanie, inwestujesz w produkt z krótką datą ważności. Ściany z Siporexu w teorii mogą postać lata, bo to odmiana sztucznego betonu, ale konstrukcyjnie deweloperska ściana pęka już po 5 latach. Dlaczego? Ponieważ Siporex jest potwornie kruchy na ścinanie i punktowe naprężenia, a nowe bloki osiadają gwałtownie na wrocławskich gruntach podmokłych. Efekt? Ściany pękają pionowo wzdłuż spoin, a deweloper maskuje to Regipsem, żebyś „nie widział” prawdy. Jeśli ktoś nie ma wiedzy i nie widzi różnicy między plastikiem a litym rzemiosłem – niech wraca do swojej tekturowej klatki. Krucza 78 to lokal dla elity intelektualnej rynku – dla tych, którzy potrafią policzyć realną wartość techniczną.Mądry inwestor inwestuje w to, co fizycznie potężne i historycznie sprawdzone:Potęga Litej Cegły i Elementów Wojennych: Krucza 78 to nie jest lekka konstrukcja z popękanego Siporexu. To jest budynek oficerski z 1935 roku. Gruba, lita przedwojenna cegła, monolityczne, ciężkie stropy i autentyczny, żelbetowy schron przeciwlotniczy w podziemiach. Te mury powstały według rygorystycznych norm dawnej inżynierii wojskowej i garnizonowej. Te elementy wojenne dają twarde bezpieczeństwo. To jest trwała waluta, która przetrwa następne 300 lat, odporna na kryzysy.Wiedza i Świadomość: Lab czy Bajka? Ludzie bez wiedzy dają się łapać na patenty Cześka i Stasia, bo „nie widzą” tego, co jest pod spodem. Ty widzisz wszystko. Twój projekt na Kruczej 78 to nie jest amatorskie laboratorium (lab) przypadkowych pomysłów ani tania, zmyślona bajka marketingowa dla naiwnych.
? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle


To jest czysta, inżynieryjna wiedza przeniesiona bezpośrednio z Berlina do Wrocławia i przekuta w lity mur.ROZDZIAŁ VI: ANTY-KRUCHA POTĘGA KRUCZEJ 78 – SPECYFIKACJA TOTALNANa tle tego całego wrocławskiego cyrku, tandety i plastiku, Krucza 78 (Krzyki / Gajowice) stoi niczym monolityczny pomnik dawnej, niezłomnej sztuki budowlanej. Budynek oficerski przeszedł kompletną, bezkompromisową aktualizację technologiczną, wykonaną przez elitarną ekipę budowlaną bezpośrednio z Berlina. Żadnych półśrodków, żadnych oszczędności, żadnego Cześka. Czysta, zachodnioeuropejska kultura inżynieryjna z najwyższej półki.Oto fakty techniczne, które roznoszą deweloperską masówkę z Siporexu i Regipsu na strzępy:Nowa Dachówka Karpiówka: Zapomnij o płaskich dachach z taniej papy, które deweloperzy kładą na nowych blokach. Tutaj dach został pokryty najwyższej klasy, ciężką, rzemieślniczą dachówką karpiówką, ułożoną z zegarmistrzowską precyzją. To jest konstrukcja na kolejne 300 lat. Nie straszne jej gradobicia ani wichury. To jest dach, który krzyczy „prestiż” z odległości kilometra.Wysokiej Klasy Izolacja Ściany Północnej: Podczas gdy bloki z PRL-u zżera czas i wróble wyjadające styropian, tutaj zastosowano nowoczesną, ekologiczną i ekstremalnie trwałą technologię. Ściana północna została docieplona grubą warstwą wełny drzewnej połączonej z wykończeniem z litego, naturalnego drewna. Ta konstrukcja nie ma za zadanie sztucznie chłodzić ani osłaniać – ona bezwzględnie izoluje i trzyma stałość. Stanowi absolutną zaporę, przez którą warunki zewnętrzne nie mają prawa przeniknąć do wnętrza struktury. Zimą trzyma wygenerowane ciepło, latem nie wpuszcza żaru. Żyjesz w naturalnym, zdrowym mikroklimacie o stałej stabilności.Łazienki ze Świetlikami: Koniec z ciemnymi komorami-sarkofagami z wielkiej płyty. Przedwojenni architekci zaprojektowali tutaj system naturalnych świetlików dachowych i okiennych w pomieszczeniach sanitarnych. Masz stały dostęp do światła słonecznego, pełną, potężną wentylację grawitacyjną i zero problemów z wilgocią czy pleśnią. To jest standard luksusowej kancelarii i rezydencji, a nie komunistycznego bloku.Ocalone i Odrestaurowane Przedwojenne Deki: Robotnicy Cześka wyrzuciliby te podłogi na kontener, bo są zbyt leniwi. Nasza berlińska ekipa zdemontowała każdą przedwojenną, litą deski z 1935 roku. Zostały one oczyszczone, zaimpregnowane naturalnymi olejami i ułożone na nowo na idealnie wypoziomowanej, nowej konstrukcji stropu. Konstrukcja po usunięciu szpuru zyskała niespotykaną sztywność akustyczną. Kiedy stajesz na odrestaurowanej desce, czujesz litość pod stopami – nic nie drży, nic nie rezonuje, dźwięk umiera w strukturze. Ta podłoga żyje, pachnie lasem, nie skrzypi i wytrzyma kolejne pokolenia, całkowicie deklasując papierowe panele.Monolityczny Schron w Podziemiach: Budynek oficerski z lat 30. posiada w swoich fundamentach oryginalny, potężny schron przeciwlotniczy o monolitycznych, grubych żelbetowych stropach (Luftschutzraum). W dzisiejszym, całkowicie nieprzewidywalnym świecie, posiadanie suchego, bezpiecznego bunkra bezpośrednio pod własnymi stopami to luksus i polisa bezpieczeństwa, której nie kupisz na żadnym nowym osiedlu z Siporexu. To nie jest zalewana piwnica z wielkiej płyty – to jest schron nie do przebicia.

? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle


Everybody loves Somebody

ROZDZIAŁ VII: TOPOGRAFIA DOMINACJI – GDZIE WPADA ELEMENT BAŚNIOWYLokalizacja Kruczej 78 to strategiczny majstersztyk, który uczy wrocławski rynek, czym jest prawdziwa wartość gruntu i położenia topograficznego. Stoisz w historycznym, elitarnym rejonie Dworku (dawniej niem. Höfchen).Bezpieczeństwo wodne: To jest wzniesiony naturalnie, bezpieczny punkt Wrocławia. Gdy podczas wielkich powodzi ulica Krakowska zamieniała się w rwącą rzekę, odcinając całe Księże Małe i zalewając partery oraz pierwsze piętra budynków, tutaj na Dworku panował absolutny spokój. Na Krzykach woda nie miała prawa się pojawiła i nigdy się nie pojawi. Hasło „Tu się woda w ryj nie leje” ma tutaj twarde, topograficzne, inżynieryjne i finansowe uzasadnienie. Jesteś bezpieczny na suchym, wysokim gruncie.Logistyka i Kancelaryjny Prestiż: Masz pod nosem nowo wyremontowaną ulicę Gajowicką z nowoczesną nawierzchnią i sprawną siecią przystanków autobusowych. Zapomnij o staniu 1,5 godziny w korku na peryferiach – stąd masz alternatywne, szybkie trasy do ścisłego centrum, na Rynek oraz bezpośredni wylot na autostradę A4. Kawałek dalej rozciąga się Park Gen. Mariana Langiewicza – zielone płuca okolicy, gdzie możesz oddychać pełną piersią. Tuż obok znajduje się prestiżowe VII LO oraz zabytkowe zegary słoneczne – symbole miejsca, gdzie czas szanuje jakość.
Everybody loves Somebody

ROZDZIAŁ VIII: INTYMNY PAKT DWÓCH WIECH – FINIS OPUSI na sam koniec – najważniejszy, głęboki i poetycki wymiar tego lokalu. To nie jest masowa produkcja dla pospolitych kupców w rurkach. To nie jest „maniana Mariana” – tania, korporacyjna pokazówka pod publiczkę. Ta przestrzeń doświadcza właśnie mistycznego zamknięcia koła historii. Ten konkretny lokal zawarł intymny, elitarny pakt jakości, całkowicie ukryty przed oczami gapiów z ulicy i amatorów z internetowych forów. Ta przestrzeń świętuje swój drugi, wielki triumf budowlany:W 1935 roku niemieccy rzemieślnicy, po zakończeniu wznoszenia tych potężnych murów z litych cegieł, zawiesili na szczycie dachu tradycyjny wieniec i odprawili oficjalny Richtfest – niemiecką wiechę. Wznoszono wtedy ciężkie toasty za solidność, za pot ipv za potęgę konstrukcji, która miała stać wiecznie. To była manifestacja siły rzemiosła.Dzisiaj, ponad dziewięćdziesiąt lat później, w tych samych czterech ścianach, po zakończeniu tytanicznego trudu rekonstrukcji dachu z karpiówki i oczyszczeniu stropów ze szpuru, wjeżdża Polska Wiecha. Ta celebracja nie jest tanią pokazówką dla mas, to nie jest wiocha ani wiejska tradycyjna pokazówka. To głęboki, intymny, zamknięty rytuał stworzony wyłącznie dla Kruczej 78 i tego jednego lokalu.Kiedy na odrestaurowane, pachnące lasem lite deski trafia lodowata, zamrożona, czysta wódka, polski toast uwalnia i budzi historyczne echo z 1935 roku. Niemiecka inżynieria i berlińskie wykonanie podają sobie rękę z polskim sercem do rzemiosła. Nie leje się tu wódki bezmyślnie każdego dnia jak w kanciapie u Cześka na zaciągnięcie budowlanego kaca. To jest ostateczne zwieńczenie gigantycznego trudu i walki o jakość. Wlewasz w ryj ten kieliszek i wprowadzasz do swojej rzeczywistości obiecany przez Jana Himilsbacha element baśniowy. To jest intymny toast za krew, pot i bezkompromisową jakość, która przetrwa kolejne trzy stulecia. Czesiek ze Stasiem mogą tylko stać w przedpokoju historii – Ty posiadasz jej najgłębszą, elitarną esencję.TABELA PRAWDY OSTATECZNEJ: CO WYBIERASZ ZA SWOJE MILIONY?Cecha InżynieryjnaPato-Deweloperka & Wielka Płyta (PRL)Twierdza Oficerska: Krucza 78Konstrukcja NośnaCienki Siporex (Ytong), Regips, ściany z kartonu.Gruba, lita cegła z 1935 roku, elementy wojenne i nowa stal.Podłogi & StropySzpur, gruz, wilgoć, płyta pilśniowa i plastikowy panel.Stropy czyste do spodu, odrestaurowana lita przedwojenna deska.Fasada za 20 latSkurczony styropian, puste dziury wyjedzone przez wróble.Naturalne drewno i wełna drzewna, stan nienaruszony przez wieki.Konstrukcja DachuPłaska papa wymagająca ciągłych napraw i łatania co dekadę.Nowa, luksusowa dachówka karpiówka na kolejne 300 lat.Logistyka i Korki1,5 godziny stania w korku z odciętych, peryferyjnych osiedli.Gajowicka pod nosem, szybki wylot na A4 i bez korków do Rynku.Komfort ŻyciaCiemne łazienki bez okien (grzyb), akustyka z papieru.Świetliki łazienkowe, słońce, absolutna cisza, schron.

Everybody loves Somebody ? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWA TYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle


ROZDZIAŁ IX: FANTOMAS SPUSZCZA POWIETRZE – CZASOWO ZNANE LANIE KREDYTOBIORCÓWWspółczesne bloki z Siporexu i wielka płyta oklejona tanim styropianem to nic innego jak nadmuchany balon i iluzja. Kupujecie tam „luksus”, który z czasem zwyczajnie sparuje. Wystarczy chwila, by budowlany Fantomas przekłuł szpilką tę deweloperską manianę i spuścił z niej całe sztucznie napompowane powietrze. Zostaniecie w pustych, nieszczelnych klatkach, w których hula wiatr, a wasz bankowy cyrograf będzie was doił przez dekady. Nadchodzi moment prawdy. To jest czasowo znane lanie dla kredytobiorców i fliperów. Kiedy rządowe dopłaty wyschną, ten dłużny cyrk runie.Na Kruczej 78 nie ma powietrza do spuszczania. Tu rządzi masa, ciężar i lity materiał z 1935 roku. Ta oficerska twierdza (rejon bezpiecznych Krzyków) w stanie technicznej perfekcji to propozycja dla twardego kapitału i mądrych inwestorów, którzy szukają kancelaryjnej klasy sprzedaży i bezwzględnej wartości.? INFO DLA INTERNETOWYCH TIKTOKERÓW I FACHOWCÓW W RURKACH:Wiemy, że zaraz zaczniecie się rozpisywać na forach i nagrywać filmiki, że „to nieprawda”, że „Siporex i Regips są lepsze”, i że „nie ma takiej przedwojennej jakości”. Płaczcie dalej w swoich komentarzach. Wasz lament to dla nas czysta melodia i dowód na to, że prawda boli. Kiedy wy bronicie swoich styropianowych krokodyli, my na Kruczej 78 zamykamy głębokie oficerskie drzwi, polewamy lodowatą, czystą wódkę na odrestaurowane dechy i celebrujemy rzemiosło, które przetrwa wasze tiktoki o kolejne 300 lat. Pozdrawiamy Cześka i Stasia!
Everybody loves Somebody

KONTAKT I REZERWACJA:Lokal przeznaczony wyłącznie dla świadomych inwestorów dysponujących twardą gotówką. Oglądanie nieruchomości po wcześniejszej weryfikacji merytorycznej. Pato-deweloperom i fliperom dziękujemy – „maniana Mariana” tu nie przejdzie
.
? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle

? WROCŁAW / KRZYKI / KRUCZA 78 – KANCELARYJNA KLASA SPRZEDAŻOWATYTUŁ: „WROCŁAWSKI TULIPAN: Jak deweloperzy sprzedają frajerom Siporexowe Krokodyle
  • Data aktualizacji: wczoraj
  • ID ogłoszenia: K37601580
Chcesz mieć na oku podobne nieruchomości? Włącz powiadomienia i nie przegap okazji!
*Lokale użytkowe na sprzedaż Wrocław, cena: od 3 721 111 do 5 034 444 zł, powierzchnia: od 56 do 75 m2

Lokalizacja na mapie

Lokalizacja dokładna

F
Fantomas osoba prywatna · 139 ogłoszeń
Zadzwoń
F

Fantomas osoba prywatna

Tel: 508... Pokaż numer telefonu
Wyślij wiadomość

Więcej ofert od tego użytkownika

Podobne ogłoszenia

Ostatnio dodane

Zadzwoń